Piłkarze Dynovii Dynow nie mieli litości dla Jawora Krzemienica. W rozegranym w niedzielę 1 listopada 2026 roku meczu wyjazdowym biało-niebiescy zwyciężyli 5:1, biorąc tym samym sportowy odwet za upokarzającą porażkę 0:7 z końcówki poprzedniego sezonu.
Dwa gole Kovtoka otworzyły worek z bramkami
Już do przerwy Dynovia prowadziła 2:0, a oba trafienia zapisał na swoje konto Ruslan Kovtok. Po zmianie stron na 3:0 podwyższył Filip Goleś. Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko raz – w 72. minucie bramkę kontaktową zdobył Patryk Kruczek.
Końcówka należała jednak do przyjezdnych. W 79. minucie piątego gola dla Dynovii strzelił Arkadiusz Kłoda, a w doliczonym czasie gry drugie trafienie w meczu zaliczył Filip Goleś, ustalając wynik na 5:1. Jawor musiał radzić sobie w osłabieniu po tym, jak w 72. minucie czerwoną kartkę otrzymał Hubert Balawender.
Przed Dynovią ostatni domowy mecz rundy
Za tydzień, w niedzielę 8 listopada 2026 roku o godzinie 13:00, na Stadionie Miejskim w Dynowie miejscowa drużyna zmierzy się z LKS Stobierna-Krzywe. Będzie to ostatnie spotkanie Dynovii przed własną publicznością w tej części sezonu.
Wysoka wygrana z Jaworem to ważny sygnał dla zespołu – pokazuje, że drużyna potrafi zrewanżować się za bolesną porażkę i wchodzi w decydującą fazę rundy jesiennej w dobrej formie.
Źródło: Dynovia Dynów
Fot. FB / Dynovia Dynów










