W sobotę 31 października 2026 roku na stadionie w Kamieniu miejscowy LKS Start zmierzył się z rezerwami Pogoni Kraków. Gospodarze wygrali 4:2, choć do przerwy przegrywali 0:1. Było to piąte zwycięstwo Startu w ostatnich siedmiu meczach.
Pierwsza połowa pod kontrolą gości
Początek spotkania nie zapowiadał wysokiej wygranej. Obie ekipy grały ostrożnie, a to przyjezdni jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. Do szatni zawodnicy schodzili przy wyniku 0:1, co mogło sugerować, że nawet remis będzie dla gospodarzy cennym punktem.
Lawina bramek po zmianie stron
Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. W 46. minucie Grzegorz Panek wyrównał stan rywalizacji, dając sygnał do ataku. Chwilę później Piotr Pytka wyprowadził Start na prowadzenie, a Kamil Paszkowski podwyższył na 3:1. Ostatnie słowo należało do Roberta Sasa, który ustalił wynik na 4:2.
Drugą bramkę dla Pogoni Kraków II zapisał Sebastian Koszycki – niefortunnie pokonał własnego bramkarza, co w protokole meczowym odnotowano jako trafienie samobójcze.
Forma zwyżkowa
Zespół z Kamienia jeszcze niedawno plasował się w dolnych rejonach tabeli, a obecnie notuje serię dobrych wyników. Sobotnia wygrana potwierdza, że drużyna odzyskała pewność siebie i skuteczność. Kolejne spotkanie będzie okazją do podtrzymania passy.
Klub podziękował kibicom, którzy mimo jesiennej pogody stawili się na trybunach.
Źródło: LKS Start Kamień











