Start Kamień z niedosytem po meczu z Wisłą Rząska
W wyjazdowym spotkaniu z liderem tabeli, Wisłą Rząska, LKS Start Kamień musiał uznać wyższość gospodarzy, przegrywając 0:1. Mimo porażki, podopieczni trenera mogą czuć niedosyt, ponieważ przez większość meczu grali w przewadze jednego zawodnika.
Już w pierwszych minutach gospodarze zostali osłabieni. Obrońca Wisły otrzymał czerwoną kartkę za faul na Slaviku, który wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem. Od tego momentu Start Kamień kontrolował przebieg gry, ale nie potrafił przełożyć przewagi na zdobycze punktowe.
Nieskuteczność i błędy w defensywie
Goście stworzyli sobie trzy dogodne sytuacje do zdobycia bramki, jednak żadnej nie udało się wykorzystać. Wróciły stare problemy z poprzedniego sezonu – brak skuteczności i proste błędy w obronie. Jeden niepotrzebny błąd wystarczył, aby Wisła Rząska zdobyła decydującą bramkę.
„Mieliśmy swoje sytuacje, ale zabrakło skuteczności. Ten mecz pokazał, że stać nas na walkę z najlepszymi, ale musimy poprawić koncentrację pod bramką rywala” – podsumował po meczu kapitan Startu Kamień.
Porażka boli tym bardziej, że tym razem to nie rywal dominował, a Start Kamień był stroną, która narzucała warunki. Z Rząski wyjeżdżają bez punktów, ale z poczuciem, że wynik mógł być inny.
Przed zespołem kolejne wyzwania. Kluczowe będzie poprawienie skuteczności i zamiana dobrej gry na punkty. Kibice w Kamieniu wierzą, że ich drużyna wróci na zwycięską ścieżkę.
Gospodarzom gratulujemy zwycięstwa i dziękujemy za sportową rywalizację.
Źródło: LKS Start Kamień
Fot. facebook.com

